Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 106 827 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

W Polsce istnieje przestrzeń dla wartości centrolewicowych…

piątek, 04 kwietnia 2008 20:08

    Już w 2005 roku byłem zwolennikiem koncepcji, która później została nazwana koncepcją Lewicy i Demokratów. Było to niezwykle ważne, aby wszystkie nurty o wrażliwości lewicowej, nurty polityczne, które stoją na gruncie idei wolności obywatelskich, często nazywanej liberalizmem światopoglądowym, aby się połączyły i ze sobą wspólnie działały.
    Przed wyborami samorządowymi w roku 2006 udało się taką koalicję stworzyć. Ta koalicja miała duży sukces, wprowadziła w znacznej ilości przedstawicieli do Rady Warszawy i w wielu innych miastach. Z list  LiD zostali wybrani prezydenci miast.
    I później po tym bardzo pozytywnym doświadczeniu, również przed wyborami parlamentarnymi doszło do odnowienia tej koalicji. Nazwa LiD zaczęła się ugruntowywać w świadomości. I powstał klub parlamentarny, który ja uważam za jeden z najlepszych merytorycznie klubów w historii ostatnich kilku kadencji.  Są tam profesorowie, wyśmienici prawnicy, specjaliści z dziedziny gospodarki. Mogę powiedzieć, że współpraca z profesorem Filarem, profesorem Widackim była dla mnie swoistego rodzaju ucztą intelektualno-prawniczą.
    Natomiast jak to zawsze bywa poza klubem sejmowym podnosiły się opinie, które były podchwytywane przez media, opinie kwestujące formułę Lewicy i Demokratów, a w szczególności kontestujące możliwości racjonalnej współpracy. Pan profesor Geremek kwestionował, czy też zapowiedział, że jeżeli nie w ramach Lewicy i Demokratów, to może startować w ramach partii liberalnej czyli Platformy. Dla niego bardzo ważne jest to do jakiej grupy parlamentarnej wejdzie w Parlamencie Europejskim. To samo w SLD podnosiły się głosy, słynne już głosy ze Śródmieścia w Warszawie i również z kilku miejsc w Polsce kontestujące LiD.


    Byłem zaskoczony, w sobotę podczas ostatniego posiedzenia Rady Krajowej, kiedy Joanna Senyszyn odczytała tego rodzaju oświadczenie, które de facto zrywało wspólne działanie w LiD, a Wojciech Olejniczak starał się je przeforsować. Nic wcześniej o tym nie wiedziałem, nie wynikało to również z przebiegu dyskusji, dlatego też nie mogłem poprzeć tego stanowiska, tym bardziej że mam zupełnie inny pogląd. Raz, że tego rodzaju niezwykle ważne dla funkcjonowania SLD decyzje powinny być podejmowane w sposób bardziej przemyślany, a nie tak  znienacka. I powinna się wcześniej odbyć, a nie odbyła, dyskusja na forum klubu, Klubu Poselskiego LiD,  bo to jest, czy raczej była już, jedyna formalna struktura grupująca przedstawicieli partii tworzących LiD. Tak się nie stało.
Wstrzymałem się od głosu protestując przeciwko stylowi, który tam został zaprezentowany.

    Szczerze mówiąc to, że cztery dni później, czyli we wtorek,  przedstawiciele Partii Demokratycznej w Klubie LiD zapowiedzieli odejście, dla mnie było zrozumiałe.  Dyskusja, podczas tego spotkania była najlepszą pod względem: intelektualnym, emocjonalnym i merytorycznym, od początku kadencji.  Naprawdę wspaniałe wypowiedzi, doskonała retoryka. I szkoda, że kilka osób odchodzi z tego klubu.
    Ja uważam, że lewica nie może opierać się na jakiś konserwatywnych metodach funkcjonowania. - lewica to właśnie jest otwartość na wolność, ale wolność rozumianą nie tak wąsko, jak rozumie ją Platforma, czyli tylko do wolności gospodarczej, ale to jest wolność człowieka. Wolność człowieka do bycia takim, jakim chce. Wolność człowieka do szczęścia. Nie można dzisiaj lewicy sprowadzić tylko do sfery socjalnej, ponieważ lewica nie może być populistyczna, lewica musi być kreatywna i musi zmuszać władze publiczne do stworzenia warunków dla ludzi wykluczonych, biednych. Tworząc cały system państwa, które możemy nazwać państwem solidarnym.
W Europie nazywa się takie państwo „państwem socjalnym". Zresztą ostatni kongres Partii Europejskich Socjalistów przebiegał pod hasłem: „Social Europe".

    Dzisiaj sam nie wiem do końca jak się to dalej wszystko posunie. Ja się tym martwię, zawsze opowiadałem się za bardzo szeroką współpracą na centrolewicy.
Uważam, że utworzyła się przestrzeń dla wartości centrolewicowych i potrzebne są jeszcze dalsze działania integrujące, a nie dezintegrujące.



Podziel się
oceń
11
17

komentarze (226) | dodaj komentarz

Szczęście dla Wszystkich

wtorek, 01 kwietnia 2008 13:37

    W ostatni czwartek wróciłem ze Stanów Zjednoczonych, byłem między innymi na Florydzie, w Miami i pamiętam taki spacer w Miami Beach wzdłuż brzegu plaży. W pewnym momencie zobaczyłem flagę gejowską, a później po jakiś 100 metrach drugą flagę gejowską, a pomiędzy tymi flagami szli kulturalni ludzie  w parach: mężczyzna z mężczyzną a to wszystko było normalne. W gruncie rzeczy niewiele się to różniło od tego co widać było po zewnętrznych stronach tych flag gejowskich.  W tym dniu, czytałem również informację o tym jak dwóch gejów z Nowego Jorku poczuło się urażonych orędziem Polskiego Prezydenta i przedstawieniem ich zdjęć ze zawarcia związku partnerskiego w takim kontekście, że miały one posłużyć jako straszak, jako przesłanka do powiedzenia, że to jest złe, że to jest niedobre, paskudne i żeby straszyć ludzi przed Europą, przed Kartą Praw Podstawowych.

    Po powrocie, w piątek zadzwoniono do mnie z Kampanii Przeciwko Homofobii, z informacją, że pan Fay przyjeżdża do Polski oraz z pytaniem czy ja jako przewodniczący Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka byłbym w stanie zorganizować jakieś spotkanie z nim. Ja powiedziałem, że na pewno posiedzenia Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka nie zwołam i tak samo Prezydium dlatego, że  szanuje  poglądy i uczucia moich koleżanek i kolegów z Komisji Sprawiedliwości. Ale ja jako Przewodniczący Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka mogę spotkać się  i ustaliliśmy termin na poniedziałek.

Spotkanie odbyło się - rozmawialiśmy bardzo miło, okazało się że pan Fay jest Irlandczykiem. Pan Brandon Fay obiecał mi, że napewno przyjedzie do Irlandii na referendum w sprawie głosowania za Kartą Praw Podstawowych i Traktatem Lizbońskim. Ja im przedstawiłem jak wygląda sytuacja prawna w Polsce, że jest przepis w Konstytucji, który mówi o tym, iż nikt nie może być dyskryminowany z jakiegokolwiek powodu. Mamy wiele zabezpieczeń równości między kobietą a mężczyzną oraz że moim zdaniem również wykorzystanie w takim kontekście ich zdjęć uważam za nieprawidłowe, za złe, a nawet gdyby dokonać głębokiej analizy prawnej również za bezprawne.

Podczas spotkania przedstawiciel Kampania Przeciwko Homofobii wręczył mi pismo sygnowane przez reprezentantów większości organizacji gejów i lesbijek w Polsce, które mówią w jaki sposób i o co one walczą.

Ich postulaty zawarte są w trzech punktach: zdrowie, edukacja i kwestie prawne czyli legalizacja związków partnerskich między osobami tej samej płci.

Po spotkaniu odbyła się konferencja prasowa.

         Myślę, że jest bardzo ważne, aby w Polsce wyraźniej pokazać, że dyskryminacja z powodu orientacji seksualnej jest przejawem braku szacunku dla drugiego człowieka. Jest taka nauka, nazywa się felicytologia, nauka o szczęściu. Dajmy możliwość każdemu człowiekowi być tak szczęśliwym jak on uważa za słuszne.

    Bardzo ważne jest żebyśmy my w Polsce o tym dyskutowali, żebyśmy tych ludzi widzieli i ich potrzeby. Podobnie zresztą wszystkich ludzi, ludzi niepełnosprawnych, ludzi o innym kolorze skóry, rasy, itd.

    Myślę, że to spotkanie oraz sama debata jest bardzo ważna dla podniesienia takiego  samopoczucia wielu ludzi w Polsce.



Podziel się
oceń
5
13

komentarze (57) | dodaj komentarz

Negocjacje z PSL będą trudne

czwartek, 25 października 2007 14:16
Wygrała Platforma Obywatelska, czyli wyborcy złożyli na jej ręce odpowiedzialność za państwo. Teraz PO musi ukształtować rząd i przez najbliższą kadencję rozwiązać wszystkie sprawy, które leżą na sercu Polakom. Ale przede wszystkim musi zrealizować swoje obietnice. A wyborcy są czuli na punkcie obietnic i ich realizacji. Negocjacje Platformy z Polskim Rolnictwem Ludowym będą trudne. Waldemar Pawlak, polityk z dużym doświadczeniem, jest świadomy swojej pozycji, bez PSL-u Platforma nie może samodzielnie rządzić. Zdaje sobie sprawę, że jest mniejszym partnerem w tej koalicji, ale musi uzyskać na tyle duży wpływ na rząd, aby nie stracić na poparciu społecznym. Pokazały to ostatnie dwa lata - mniejsze partie tracą na znaczeniu i nawet dochodzi do przejęcia przez większą partię koalicyjną ich elektoratu. Dlatego Pawlak będzie miał wysokie żądania, będzie chciał pokazywać swojemu elektoratowi, że jest równorzędnym partnerem dla Tuska.

Tymczasem Jarosław Kaczyński i Lech Kaczyński nie potrafią pogodzić się z przegraną, zachowują się jak dzieci, którym zabrano zabawki. Obrażają się, grożą zwycięzcom procesami. To pokazuje, że Jarosław Kaczyński nie ma jeszcze kwalifikacji na polityka z odpowiednim dystansem, polityka świadomego reguł dyplomatycznych. Kaczyński pokazuje, jak bardzo jest wściekły, że nie ma już władzy. Taka reakcja może jeszcze bardziej negatywnie odbić się w przyszłości na PiS-ie. Charakterystyczne jest, że tacy czołowi politycy PiS-u, jak chociażby Karol Karski, czy Paweł Poncyliusz, osiągnęli wynik w Warszawie, czyli gdzie jest wielki elektorat, poniżej 5 tysięcy głosów. Świadczy to o tym, że po dwóch latach wyborcy słabo ocenili sposób prowadzenia przez nich debaty publicznej. Inni politycy PiS-u powinni wyciągnąć z tego wnioski.

Co do LiD-u, to oczywiste jest, że Lewica i Demokraci nie są zadowoleni z wyników wyborów. Często rozmawiam przez ostatnie dwa dni z Katarzyną Piekarską i Piotrem Gadzinowskim. Tłumaczę im, że osiągnęli wspaniały wynik, każde z nich ponad 10 tysięcy głosów. Naprawdę powinni być z tego dumni, bo do Sejmu weszli, szczególnie w Warszawie ci, którzy dostali niewiele więcej niż 2 tysiące głosów. Ale rozumiem ich smutek, szczególnie, że oboje byli wyśmienitymi politykami. Myślę, że odnajdą się w swoich zawodach. Kasia jest dobrym radcą prawnym, Piotr dobrym dziennikarzem, ale tak naprawdę całe życie polityczne jeszcze przed nimi.

Ten parlament będzie ciekawy, nie tylko dlatego, że znajdą się w nim cztery partie. Potrzebna będzie też bezpośrednia współpraca z LiD-em. Tego Platforma i PSL będą musiały się nauczyć.

Podziel się
oceń
1
11

komentarze (109) | dodaj komentarz

Wybory okazały się plebiscytem

poniedziałek, 22 października 2007 14:36
Wybory pokazały wyraźnie, że PiS doprowadził do bardzo dużej polaryzacji i koncepcja państwa pis-owskiego nie spodobała się części społeczeństwa. Wybory to był plebiscyt, który miał na celu odsunięcie PiS od władzy. Dlatego pewna część elektoratu LiD-u zagłosowała na PO, bo Platforma dawała większe możliwości odsunięcia od władzy PiS. Stąd wynik LiD-u jest tylko o jeden procent lepszy niż dwa lata temu.

Okazało się, że wyniki wyborów są niezwykle interesujące. Do 276 głosów, czyli głosów, które pozwalają odrzucać weto prezydenta niezbędny jest LiD. Dlatego Platforma konstruując koalicję z PSL-em musi mieć na uwadze dobrą współpracę z LiD-em i liczyć się z jego zdaniem.

To były ważne wybory, szczególnie pod względem ustroju państwa. Chora koncepcja PiS-u państwa autorytarnego została w końcu odsunięta. Mam nadzieję, że Platforma, która w przeszłości zbyt często zgadzała się z PiS-em, będzie preferowała system demokratycznego państwa. Mam również nadzieję, że ten Sejm będzie spokojniejszy, bo ludzie mają już dosyć ciągłych awantur.

P.S. Nie podobało mi się wczoraj to, co powiedział Jarosław Kaczyński po ogłoszeniu wstępnych wyników. Świadczy to o tym, że nie zrozumiał niczego z tego, co się wczoraj stało.

Podziel się
oceń
1
10

komentarze (30) | dodaj komentarz

Bratobójcza walka PiS i Platformy

piątek, 19 października 2007 17:45

Jest ostatni dzień kampanii, do ciszy wyborczej postało 6 godzin i jestem zniesmaczony. Jestem zniesmaczony walką między Platformą Obywatelską a PiS-em, może bardziej między Donaldem Tuskiem i Jarosławem Kaczyńskim. Oni zapomnieli o Polsce, o obywatelach Rzeczypospolitej, a zajęli się sobą, nie przebierają w środkach.
 

Dowiedziałem się, że premier Jarosław Kaczyński ma wystąpić z orędziem tuż przed ciszą wyborczą i to w charakterze premiera. Jest mi przykro, bo widać, że za nic ma zasadę nie łączenia swojej pozycji w administracji państwowej z funkcją partyjną. Podobny charakter ma sprawa posłanki Sawickiej, konferencja CBA, a potem zaprzeczanie Platformy, że nie ma zamiaru prywatyzować szpitali, podczas gdy później okazało się, że taki zapis jest w oficjalnym dokumencie partii.
 

Dziś wiele osób zaczepiało mnie na ulicy, mówiąc, że są tym wszystkim zniesmaczeni. Rywalizacja między Donaldem Tuskiem, a Jarosławem Kaczyńskim przypomina rywalizację o fotel prezydenta, a przecież mamy wybory parlamentarne. W parlamencie powinna być odzwierciedlona cała paleta postaw i poglądów Polaków. To ważne, by w Sejmie znaleźli się ludzie, którzy będą reprezentować swoje środowiska, działać na rzecz rozwoju całej Polski. To bardzo ważne, by do parlamentu - z jak najlepszym wynikiem - weszły nie tylko PiS i Platforma, ale też inne ugrupowania, by to one powstrzymywały wojnę na śmierć i życie między Platformą a PiS-em. Te dwie partie prawicowe niewiele się od siebie różnią, a na pewno nie różnią się metodami walki politycznej.
 

Słychać opinie, że to najostrzejsza kampania od 1989 roku, a to najostrzejsza kampania w wykonaniu PiS-u i Platformy. To walka bratobójcza. Czy my musimy tak ostro walczyć? Potrzebny jest szacunek dla naszych wyborców, obywateli, by zobaczyli, że potrafimy pięknie się różnić w imię wartości związanych z interesem wszystkich obywateli Rzeczypospolitej. PiS i PO nie potrafią się pięknie różnić. Potrafią używać brzydkich słów, odsądzać się od czci i wiary. Zapomnieli o wszystkim innym.
 

Na swój sposób cieszę się, że ta kampania się już kończy. Kiedy kampania nie ma żadnej wartości merytorycznej, nie jest to dobre dla Polski. Są obelgi, zarzuty, wykorzystanie służb specjalnych.

                                 

Dziś już można powiedzieć, że te wszystkie partie, które w sondażach mają najlepsze notowania, w wyborach uzyskają wyniki - moim zdaniem - w okolicach trzydziestu kilku procent. Wszystko wskazuje na to, że Lewica i Demokraci będzie miała około 20%. Jestem też przekonany, że do parlamentu wejdzie PSL, w ostatnim czasie dobrze prowadzone przez Waldemara Pawlaka. Uważam, że LiD w tym Sejmie będzie odgrywać bardzo ważną rolę, rolę stabilizatora w bratobójczej walce między PiS-em i Platformą. Apeluję do wszystkich Polaków, by poszli do wyborów, dlatego że nie pójście do wyborów jest oddaniem głosu na partię, której się nie lubi. Apeluję do wszystkich, by głosowali zgodnie ze swoim przekonaniem, by namówili do pójścia na wybory babcię, rodziców, wujków. Jednocześnie chciałbym podziękować wszystkim osobom, z którymi miałem w ostatnim czasie kontakt. Podziękować za miłe, kapitalne rozmowy, podziękować wszystkim Polakom, że są tak wspaniałym narodem.


Podziel się
oceń
9
11

komentarze (175) | dodaj komentarz

Licznik odwiedzin:  180 439  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Archiwum

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Bloog Ryszarda Kalisza - posła Lewicy i Demokratów

Statystyki

Odwiedziny: 180439

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl