Bloog Wirtualna Polska
Są 937 743 bloogi | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Negocjacje z PSL będą trudne

czwartek, 25 października 2007 14:16
Wygrała Platforma Obywatelska, czyli wyborcy złożyli na jej ręce odpowiedzialność za państwo. Teraz PO musi ukształtować rząd i przez najbliższą kadencję rozwiązać wszystkie sprawy, które leżą na sercu Polakom. Ale przede wszystkim musi zrealizować swoje obietnice. A wyborcy są czuli na punkcie obietnic i ich realizacji. Negocjacje Platformy z Polskim Rolnictwem Ludowym będą trudne. Waldemar Pawlak, polityk z dużym doświadczeniem, jest świadomy swojej pozycji, bez PSL-u Platforma nie może samodzielnie rządzić. Zdaje sobie sprawę, że jest mniejszym partnerem w tej koalicji, ale musi uzyskać na tyle duży wpływ na rząd, aby nie stracić na poparciu społecznym. Pokazały to ostatnie dwa lata - mniejsze partie tracą na znaczeniu i nawet dochodzi do przejęcia przez większą partię koalicyjną ich elektoratu. Dlatego Pawlak będzie miał wysokie żądania, będzie chciał pokazywać swojemu elektoratowi, że jest równorzędnym partnerem dla Tuska.

Tymczasem Jarosław Kaczyński i Lech Kaczyński nie potrafią pogodzić się z przegraną, zachowują się jak dzieci, którym zabrano zabawki. Obrażają się, grożą zwycięzcom procesami. To pokazuje, że Jarosław Kaczyński nie ma jeszcze kwalifikacji na polityka z odpowiednim dystansem, polityka świadomego reguł dyplomatycznych. Kaczyński pokazuje, jak bardzo jest wściekły, że nie ma już władzy. Taka reakcja może jeszcze bardziej negatywnie odbić się w przyszłości na PiS-ie. Charakterystyczne jest, że tacy czołowi politycy PiS-u, jak chociażby Karol Karski, czy Paweł Poncyliusz, osiągnęli wynik w Warszawie, czyli gdzie jest wielki elektorat, poniżej 5 tysięcy głosów. Świadczy to o tym, że po dwóch latach wyborcy słabo ocenili sposób prowadzenia przez nich debaty publicznej. Inni politycy PiS-u powinni wyciągnąć z tego wnioski.

Co do LiD-u, to oczywiste jest, że Lewica i Demokraci nie są zadowoleni z wyników wyborów. Często rozmawiam przez ostatnie dwa dni z Katarzyną Piekarską i Piotrem Gadzinowskim. Tłumaczę im, że osiągnęli wspaniały wynik, każde z nich ponad 10 tysięcy głosów. Naprawdę powinni być z tego dumni, bo do Sejmu weszli, szczególnie w Warszawie ci, którzy dostali niewiele więcej niż 2 tysiące głosów. Ale rozumiem ich smutek, szczególnie, że oboje byli wyśmienitymi politykami. Myślę, że odnajdą się w swoich zawodach. Kasia jest dobrym radcą prawnym, Piotr dobrym dziennikarzem, ale tak naprawdę całe życie polityczne jeszcze przed nimi.

Ten parlament będzie ciekawy, nie tylko dlatego, że znajdą się w nim cztery partie. Potrzebna będzie też bezpośrednia współpraca z LiD-em. Tego Platforma i PSL będą musiały się nauczyć.


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2542817,trackback

komentarze (109) | dodaj komentarz

Wybory okazały się plebiscytem

poniedziałek, 22 października 2007 14:36
Wybory pokazały wyraźnie, że PiS doprowadził do bardzo dużej polaryzacji i koncepcja państwa pis-owskiego nie spodobała się części społeczeństwa. Wybory to był plebiscyt, który miał na celu odsunięcie PiS od władzy. Dlatego pewna część elektoratu LiD-u zagłosowała na PO, bo Platforma dawała większe możliwości odsunięcia od władzy PiS. Stąd wynik LiD-u jest tylko o jeden procent lepszy niż dwa lata temu.

Okazało się, że wyniki wyborów są niezwykle interesujące. Do 276 głosów, czyli głosów, które pozwalają odrzucać weto prezydenta niezbędny jest LiD. Dlatego Platforma konstruując koalicję z PSL-em musi mieć na uwadze dobrą współpracę z LiD-em i liczyć się z jego zdaniem.

To były ważne wybory, szczególnie pod względem ustroju państwa. Chora koncepcja PiS-u państwa autorytarnego została w końcu odsunięta. Mam nadzieję, że Platforma, która w przeszłości zbyt często zgadzała się z PiS-em, będzie preferowała system demokratycznego państwa. Mam również nadzieję, że ten Sejm będzie spokojniejszy, bo ludzie mają już dosyć ciągłych awantur.

P.S. Nie podobało mi się wczoraj to, co powiedział Jarosław Kaczyński po ogłoszeniu wstępnych wyników. Świadczy to o tym, że nie zrozumiał niczego z tego, co się wczoraj stało.


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2534521,trackback

komentarze (30) | dodaj komentarz

Bratobójcza walka PiS i Platformy

piątek, 19 października 2007 17:45

Jest ostatni dzień kampanii, do ciszy wyborczej postało 6 godzin i jestem zniesmaczony. Jestem zniesmaczony walką między Platformą Obywatelską a PiS-em, może bardziej między Donaldem Tuskiem i Jarosławem Kaczyńskim. Oni zapomnieli o Polsce, o obywatelach Rzeczypospolitej, a zajęli się sobą, nie przebierają w środkach.
 

Dowiedziałem się, że premier Jarosław Kaczyński ma wystąpić z orędziem tuż przed ciszą wyborczą i to w charakterze premiera. Jest mi przykro, bo widać, że za nic ma zasadę nie łączenia swojej pozycji w administracji państwowej z funkcją partyjną. Podobny charakter ma sprawa posłanki Sawickiej, konferencja CBA, a potem zaprzeczanie Platformy, że nie ma zamiaru prywatyzować szpitali, podczas gdy później okazało się, że taki zapis jest w oficjalnym dokumencie partii.
 

Dziś wiele osób zaczepiało mnie na ulicy, mówiąc, że są tym wszystkim zniesmaczeni. Rywalizacja między Donaldem Tuskiem, a Jarosławem Kaczyńskim przypomina rywalizację o fotel prezydenta, a przecież mamy wybory parlamentarne. W parlamencie powinna być odzwierciedlona cała paleta postaw i poglądów Polaków. To ważne, by w Sejmie znaleźli się ludzie, którzy będą reprezentować swoje środowiska, działać na rzecz rozwoju całej Polski. To bardzo ważne, by do parlamentu - z jak najlepszym wynikiem - weszły nie tylko PiS i Platforma, ale też inne ugrupowania, by to one powstrzymywały wojnę na śmierć i życie między Platformą a PiS-em. Te dwie partie prawicowe niewiele się od siebie różnią, a na pewno nie różnią się metodami walki politycznej.
 

Słychać opinie, że to najostrzejsza kampania od 1989 roku, a to najostrzejsza kampania w wykonaniu PiS-u i Platformy. To walka bratobójcza. Czy my musimy tak ostro walczyć? Potrzebny jest szacunek dla naszych wyborców, obywateli, by zobaczyli, że potrafimy pięknie się różnić w imię wartości związanych z interesem wszystkich obywateli Rzeczypospolitej. PiS i PO nie potrafią się pięknie różnić. Potrafią używać brzydkich słów, odsądzać się od czci i wiary. Zapomnieli o wszystkim innym.
 

Na swój sposób cieszę się, że ta kampania się już kończy. Kiedy kampania nie ma żadnej wartości merytorycznej, nie jest to dobre dla Polski. Są obelgi, zarzuty, wykorzystanie służb specjalnych.

                                 

Dziś już można powiedzieć, że te wszystkie partie, które w sondażach mają najlepsze notowania, w wyborach uzyskają wyniki - moim zdaniem - w okolicach trzydziestu kilku procent. Wszystko wskazuje na to, że Lewica i Demokraci będzie miała około 20%. Jestem też przekonany, że do parlamentu wejdzie PSL, w ostatnim czasie dobrze prowadzone przez Waldemara Pawlaka. Uważam, że LiD w tym Sejmie będzie odgrywać bardzo ważną rolę, rolę stabilizatora w bratobójczej walce między PiS-em i Platformą. Apeluję do wszystkich Polaków, by poszli do wyborów, dlatego że nie pójście do wyborów jest oddaniem głosu na partię, której się nie lubi. Apeluję do wszystkich, by głosowali zgodnie ze swoim przekonaniem, by namówili do pójścia na wybory babcię, rodziców, wujków. Jednocześnie chciałbym podziękować wszystkim osobom, z którymi miałem w ostatnim czasie kontakt. Podziękować za miłe, kapitalne rozmowy, podziękować wszystkim Polakom, że są tak wspaniałym narodem.



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2523535,trackback

komentarze (168) | dodaj komentarz

To była najlepsza debata w kampanii

wtorek, 16 października 2007 13:36
Wczoraj Aleksander Kwaśniewski był w bardzo dobrej formie i kilka razy zaskoczył Donalda Tuska, między innymi pytaniem o system podatkowy w Irlandii. Tusk przy tym pytaniu okazał się całkowicie bezradny. Również stwierdzenia Platformy, jakie padają od kilku dni, że nie są za prywatyzacją szpitali zostały skutecznie obalone przez Aleksandra Kwaśniewskiego, który zacytował dokument Platformy z wiosny tego roku, z którego wyraźnie wynika, że PO poważnie rozważało prywatyzację szpitali.

Podczas debaty widać było, że Tusk chce przejąć część elektoratu LiD-u, że bardzo wyraźnie stara się zaproponować coś tej części elektoratu, która opowiada się za liberalizmem światopoglądowym. Kwaśniewski wyraźnie wskazywał na to, iż Platforma jest jednak PiS bis. To partia prawicowa, która z liberalizmem, w rozumieniu wolności, niewiele ma wspólnego. To była najlepsza z dotychczasowych debat, stanęli naprzeciw siebie bardzo jasno określeni politycy. Wygrał Aleksander Kwaśniewski, chociaż niepotrzebnie namaszczał już Tuska na premiera. Ważne jest, aby na kilka dni przed wyborami walczyć o ten elektorat, który mieści się w centrum i powinien poprzeć LiD. Jest taka tendencja wśród wyborców, że nie chcą marnować głosu i popierają tego, który ma realne szanse na rządzenie. A LiD ma cały czas duże szanse na dobry wynik. Przypomnę, że dwa lata temu, jeszcze w piątek przed wyborami SLD miało 4%, a w finale zdobyło 12%. Dzisiaj, gdyby był taki wzrost, LiD uzyska wynik w okolicach 20%.

Ten ostatni, przedwyborczy weekend będzie bardzo ważny. Elektoraty będą utwierdzały się w swoich dotychczasowych decyzjach, ale jednocześnie każdy, nawet najmniejszy błąd może drogo kosztować, dlatego trzeba działać na rzecz jak najlepszego wyniku LiD-u.

Mam nadzieję, że nie będzie na finiszu żadnych brudnych bomb, bo wszystkie służby specjalne i prokuratura są dzisiaj w rękach PiS-u. To byłoby dla Polski złe, ale myślę, że ci, którzy jeszcze rządzą nie posuną się tak daleko.


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2513844,trackback

komentarze (21) | dodaj komentarz

Polonia irlandzka nie lubi PiS-u

czwartek, 11 października 2007 10:56


Wczoraj wróciłem z Irlandii, gdzie w dublińskim ratuszu odbyłem kapitalne spotkanie z polską społecznością. Rozmowa okazała się niezwykle ciekawa. Przekonałem się, że społeczność w Irlandii jest zupełnie inna niż wyobrażenie o polskiej emigracji. To ludzie pomiędzy dwudziestym, a trzydziestym piątym rokiem życia - osoby z małych miasteczek i wsi. W największym stopniu z tych regionów, które od lat uważane są za bastion prawicy. Bastion polskiego konserwatyzmu, gdzie każdy obcy jest wrogiem. Ci ludzie wyjechali do Irlandii właśnie dlatego, że są przebojowi.

Mamy dzisiaj ciekawą sytuację w Polsce. Są takie regiony gdzie dziadkowie albo rodzice głosują na partie konserwatywno-klerykalne. To zwolennicy radia i telewizji ojca Tadeusza Rydzyka, ale ich dzieci są już nastawione wolnościowo. To przebojowi, świadomi swojej wartości młodzi ludzie, którzy wybierają dzisiaj Irlandię, gdzie tworzą już liczną społeczność. Społeczność ludzi otwartych i nastawionych wolnościowo. Podczas wspomnianego już spotkania w ratuszu szybko zorientowałem się, że to mój elektorat.

Okazało się, że oni nie chcą, aby namawiać ich do powrotu. Wyjechali z naszego kraju świadomie i wrócą dopiero wtedy, kiedy Polska stanie się krajem, który spełni ich aspiracje co do poziomu życia, zarobków, szacunku do drugiego człowieka, czy chociażby poziomu debaty politycznej.

Jak mi tłumaczyli, i to też jest ciekawe zjawisko, jeszcze pięć, czy dziesięć lat temu decydująca część młodych ludzi z tych regionów miała możliwość zrobienia kariery zawodowej w dużych miastach, takich jak Warszawa, Kraków, czy Gdańsk. Teraz jednak młodzi Polacy wybierają Irlandię, bo cały system możliwości awansu, znalezienia dobrej pracy w naszym kraju jest niedrożny. I tutaj jest bardzo duże wyzwanie dla naszych polityków. Te miasta muszą być dzisiaj atrakcyjniejsze dla Polaków niż Dublin.

Dziwi mnie, że Polonia irlandzka jest tak nie lubiana przez PiS. Ciekawe jest to, że tam nie przyjeżdżają i nie mają zamiaru przyjechać politycy tej partii. Ale tak naprawdę Polacy w Irlandii nie lubią PiS-u i wyjechali z kraju, bo są przekonani, że na atmosferę w ich miejscu zamieszkania duży wpływ miała polityka braci Kaczyńskich.

P.S. Podczas mojego spotkania z Polonią w ratuszu obecny tam szef Irlandzkiej Partii Pracy publicznie zobowiązał się, że w porozumieniu z koalicją Lewica i Demokraci jego partia będzie pilnowała, aby prawa socjalne i zasady wynikające z irlandzkiego kodeksu pracy były przestrzegane w stosunku do Polaków. Jestem zadowolony z tego, że nasza europejska współpraca partii lewicowych i centrolewicowych daje takie rezultaty.


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2496836,trackback

komentarze (44) | dodaj komentarz

 12  »

Licznik odwiedzin:  97 173 (wersja testowa)

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Archiwum

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Bloog Ryszarda Kalisza - posła Lewicy i Demokratów

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 15.05.2012 13:40:04
  • autor: Misiek
  • treść: Na internecie znajdz...

Lubię to